Zimowe wezwania mają swoją specyfikę. Zazwyczaj jest ciemno, zimno, kierowca stoi na pustej drodze z rozładowanym telefonem i błaga żeby ktoś przyjechał szybko. Po tylu sezonach znamy ten scenariusz na pamięć.
Numer jeden to akumulator. Niskie temperatury drastycznie obniżają jego pojemność — akumulator, który latem startował bez problemu, przy mrozie może nie dać rady. Szczególnie przy pierwszym uruchomieniu rano. Jeśli akumulator ma ponad 4-5 lat, przed zimą warto go sprawdzić w serwisie. Koszt badania to kilka złotych, wymiana to kilkaset. Holowanie spod domu do warsztatu o 7 rano w środku tygodnia to już inna kategoria kłopotów.
Diesle zimą miewają też problemy z paliwem — przy bardzo niskich temperaturach olej napędowy może się zaparować, a układ paliwowy zamrozić. Zimowe paliwo i odpowiednie dodatki naprawdę pomagają.
Uszkodzenia opon i felg to klasyk po pierwszych przymrozkach — dziury w jezdni ukryte pod śniegiem są niewidoczne, a przy zimnych oponach ryzyko zniszczenia felgi przy uderzeniu rośnie. Opony zimowe nie tylko lepiej trzymają na lodzie, ale też lepiej znoszą takie uderzenia.
Jeśli cokolwiek się posypie — jesteśmy pod numerem 500 624 222, bez względu na porę i pogodę.